Menu

Marudzić każdy może

Marudzić każdy może- czyli jak nie zwariować w dzisiejszym świecie. Blog poświęcony własnym przemyśleniom oraz jest to próba podzielenia się ze światem tym co mi w głowie siedzi.

Czas się obudzić

kr3cik91

Pomysł na ten tekst trafił do mnie znienacka i całkowicie zdominował wszelkie myśli. Inspiracja przyszła w najmniej oczekiwanym momencie, ponieważ do napisania kilku słów natchnęła mnie audycja radiowa, której słuchałem w Trójce. Dotyczyła ona sposobu wychowywania dzieci przez współczesnych rodziców. I po głębszym zastanowieniu się muszę przyznać jedno, że pora się obudzić. Ponieważ za kilka lat, będziemy mieli bierne społeczeństwo bez najmniejszej potrzeby przejęcia inicjatywy? Zamiast zdrowo myślących obywateli będziemy mieli plastelinę, którą można kształtować bez najmniejszego problemu. Co akurat dla obecnych władz nie wydaje się, aż tak czarnym scenariuszem. Ale od początku.

Bezradne dzieci

Słyszeliście kiedyś o czterdziestolatkach, którzy w dalszym ciągu nie opuścili rodzinnego gniazdka? No właśnie. Doskonale zdaję sobie sprawę, że odcięcie się od rodzinnej lodówki jest ciężkie i drogie, a państwo w którym przyszło nam żyć, jakoś specjalnie nie ułatwia startu w dorosłe życie. Ale do meritum. Rodzice starają się nas przygotować na wyfrunięcie z gniazda i chwała im za to, ponieważ starają się przekazać nam wartości, które my przekażemy kolejnemu pokoleniu. Jeśli jesteś dobrym człowiekiem to znak, że twoi rodzice odwalili kawał dobrej roboty. Nie piszę tutaj o wyjątkach, chociaż wiemy wszyscy, że niektórzy "rodzicom" zawdzięczają tyle co nic, jednak ja piszę tutaj o zdrowej relacji. Strach o dziecko jest czymś naturalnym, podobno kiedy rodzi się dziecko budzą się w człowieku odtąd nieznane uczucia. Zdaję sobie sprawę z faktu, że każdy rodzić stara się chronić swoją latorośl, ale przeżywanie życia za swoje własne dziecko jest już dla mnie nie do pojęcia. Decydując o wszystkim co ma dotyczyć w przyszłości potomka tak naprawdę potrafi przysporzyć dziecku w dorosłym życiu sporo problemów. Oczywiście, często rodzice powtarzali, żebyśmy uczyli się na ich błędach, jednak to te popełnione błędy bywają cennymi nauczycielami. A decydowanie o wszystkim co dotyczy dziecka jest po prostu złe, ponieważ należy zachować zdrowy rozsądek w pewnych sprawach. Najgorzej, jeśli rodzic jest przekonany o nieomylności swoich metod wychowawczych, ponieważ bardzo często z małych dzieci wyrastają potwory krzyczące w niebogłosy jak tylko coś nie idzie po ich myśli albo niedorajdy życiowe, które nawet nie potrafią sobie porządnie zawiązać butów.

Mam chomika i dobrze mi z tym

Nie wiem ja wy, ale jak słyszę słowo chomik to mam przed oczami widok małego szczurka zasuwającego w drucianym kółku lub też w plastikowej kulce. Mniej więcej tak postrzegam dzieci, które są hodowane przez rodziców w sterylnych warunkach, gdzie nie są w stanie nabrać odpowiedniej odporności. Czy nie uważasz drogi czytelniku, że latać z dzieciakiem do lekarza po antybiotyk z każdym kichnięciem to przegięcie? Możecie powiedzieć, że nie mam racji, i pewnie większość tak orzeknie, ale tak bardzo mam to gdzieś. Moim zdaniem jeśli dzieciak nie ma styczności z alergenem to wyrośnie na chorowita jednostkę. Ale co kto lubi.

Łatwo przyszło, łatwo poszło

Wychowywanie dzieci w przekonaniu, że wszystko im się należy też nie jest chyba najlepszym rozwiązaniem. Nie twierdzę, że trzeba dzieciaka biedzić, ale trzecioklasista latający z najnowszym iPhonem to chyba lekkie przegięcie. Zresztą później można obserwować małe potwory buczące na cały regulator w sklepie tylko dlatego, że rodzic nie chce kupić paczki chipsów. Byliście może świadkiem takiego zachowania? A spróbuj tylko zwrócić uwagę, to do małego wzmacniacza dołączy oburzona matrona, że jak to śmiesz się mieszać w wychowanie uroczego potwora. Jasne, jeśli ustali się pewne reguły, że np. za dobre oceny albo pomoc w domu dziecko otrzyma jakąś nagrodę to nie widzę w tym nic złego. Wszystko jest dla ludzi, ale przyzwyczajenie małego szkraba do faktu, że wszystko ma podstawione pod nos i nie musi się wysiać chyba nie wpłynie na niego korzystnie. Poza tym za chwilę będzie można obserwować kolejnych młodych wykonujących ciężką pracę np. zawód syn lub córka, gdzie młody człowiek mający siano w głowie bez jakichkolwiek wartości  wkroczy w dorosłe życie.

Muszę przyznać, że obserwując ludzi wychowujących swoje pociechy w tzw. metodzie bezstresowej zastanawia mnie jedynie fakt - czy taki rodzic nie zdaje sobie sprawy, że w rzeczywistości wyrządza sporą krzywdę swojej małej latorośli? A ty mój drogi czytelniku, nie bój się odezwać kiedy widzisz, że mały terrorysta zakłóca obecny spokój, czy to w sklepie, czy też autobusie. Z bycia biernym przeważnie nic dobrego nie wynika. Dlatego apeluję do wszystkich młodych (starych zresztą też) rodziców, pora się obudzić!

Mariusz Grabowski

 



Komentarze (1)

Dodaj komentarz
  • Gość: [Malwina] *.toya.net.pl

    Nie ma nic piękniejszego jak rodzice i ich miłość... Doceniajmy póki ich mamy obok siebie, nie wstydźmy się okazywać miłości. Sama mam tylko mamę u swojego boku i cały czas staram się pokazywać jej, jak bardzo jak dla mnie ważna. Teraz postanowiłam jej zrobić prezent ot tak, bez żadnej okazji :) Zamówiłam jej książkę www.odbitki.fotojoker.pl/fotoksiazka-dla-rodzicow.html z naszymi wspólnymi zdjęciami. Jest to tak piękny prezent, że obie płakałyśmy ze wzruszenia kiedy oglądałysmy :))

© Marudzić każdy może
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci